Stary dobry joke na prima aprilis

31 marca 2008, 23:32:52

Nibywindows zamiast standardowego wyglądu i zachowania basha.

Umie robić "cd..", skakać po dyskach przez podanie litery i wyświetla dobrze znany, pisany wielkimi literami dosowy znak zachęty. Takie przypadkowe pomieszanie starych DOS-ów z trochę nowszymi Windowsami.

Do pobrania: windowizer.sh.

Dostępny też jako repozytorium git:
git clone http://lars.kompilacja.pl/~mateusza/windowizer/.git windowizer

Jacek Kaczmarski - Krajobraz po uczcie

30 marca 2008, 20:19:10

Historia lubi się powtarzać, a słowa piosenki ś.p. Jacka Kaczmarskiego wydają się dzisiaj proroctwem tego, co ma się stać za kilka dni:

Nie ogryźli kości, nie dopili wina
Resztek jedzenia szuka pies pod stołem
Na dębowym blacie obrana cytryna
i suche pestki czereśni dookoła

Odeszli z damami o zatłuszczonych wargach
Do łożnic szerokich za ciężkie zasłony
Gdzie biały pudel kraj krynoliny targa
Przez panią w rumieńcach za fotel rzuconej

A w stolicy koronacja się zaczyna
I król światowy pokazuje szyk
Ale z obecnych nie wie jeszcze nikt
Że na tortach dał napis "Wiwat Katarzyna"

Ksiąg nie doczytali, nie skończyli pisać
drukując hymny, gorące epistoły
Jakby miały spoić pękniętych ścian rysy
Gryzące pochwały pochwalne gryzmoły

Odeszli do zajęć sennych długotrwałych
Nad biurka za małe dla królewskich zaleceń
Gdzie świtem pióra skrzypiące się łamały
A świece świeciły by nic nie oświecić

A w stolicy Sejm kończy obrady
Na rękach niesiony uśmiecha się król
Ambasadorowie nie zmieniają ról
Wiedząc jak blisko od chwały do zdrady

Nie skończyli ostrzyć kos na sztorc stawianych
Nie ruszyli zamków i sal pałacowych
Nie powywieszali wszystkich zdrajców stanu
W ziemię pól bitewnych powgniatane głowy

Odeszli w sukmanach kurtach i opończach
Po dawnemu się męczyć nad nie swoją rolą
Ktoś powiedział - wiedziałem że to się tak skończy
Na żer wyszły obce wojskowe patrole

A król bez królestwa chodził na spacery
Nie ze swej kasy utrzymując dwór
I nie wiedział jeszcze niepotrzebny ....
Jakie kiedy i za co zalśnią mu ordery

Akt abdykacji:

"Imperatorowa i państwa ościenne
Przywrócą spokojność obywatelom naszym
Przeto z wolnej woli dziś rezygnujemy
Z pretensji do tronu i polskiej korony
Nieszczęśliwie zdarzona w kraju insurekcja
Pogrążyła go w chaos oraz stan zniszczenia
Pieczołowitość nasza na nic się nie przyda
Świadczymy z całą rzetelnością Naszego Imienia"

Nie ogryźli kości
Nie dopili wina
Resztek jedzenia szuka pies pod stołem.

Nostalgia

20 marca 2008, 13:28:22

Internet się zmienia. Zmieniają się strony, które odwiedzamy, zmienają się programy, z których korzystamy, zmieniają się nasze oczekiwania i przyzwyczajenia.

... ale stary free.polbox.pl jest wciąż taki sam.

I wciąż oferuje skrzynki pocztowe o pojemności 1MB oraz 2MB miejsca na własną stronę.

Łezka się w oku kręci: to właśnie tam w wieku około 10 lat miałem swoje pierwsze konto pocztowe i pierwszą stronę internetową... Niestety chyba nigdzie nie uchowała się żadna kopia...

Rewolucja, że ho ho...

18 marca 2008, 10:50:46

Od chwili powstania WAP-u byłem do niego dość sceptycznie nastawiony. A w szczególności do entuzjamu, jakim otaczali go ludzie próbujący go na siłę wypromować.

Dzisiaj jedynym relatywnie popularnym zastosowaniem WAP-u jest pobieranie dzwonków, gier i tapet, po opłaceniu ich przez "premium SMS". A gdzie te mobilne strony internetowe? Zakupy przez komórkę? Kina? Przewodniki po miastach, muzeach, kulturze i rozrywce? Najnowsze wiadomości, kursy walut prosto w telefonie? Nikt tego nie szuka...

Owszem - znam ludzi, którzy z WAP-u korzystają. Po pierwsze: do sprawdzania rozkładu jazdy autobusów - znam ze 2 osoby, sam raz na pół roku też zajrzę. Po drugie: do korzystania z Gadu-gadu, ale w tym celu musieli samemu postawić sobie aplikację serwerową, która to umożliwia - RTG. (Bo przecież komercyjna oferta jest ewidentnie dużo gorsza, mniej funkcjonalna i w dodatku kosztuje ciężkie pieniądze.) Razem około 4 osoby korzystające dość regularnie z WAP-u. To dość mało - dla porównania - około 50 moich znajomych korzysta z Linuksa lub Mac OS X.

Gdzie dopatrywać się porażki WAP-u? Wydaje mi się, że nie w samych założeniach. Raczej w fatalnym zaprojektowaniu, beznadziejnym marketingu i niesprzyjających realiach:

  • Nieprzemyślany język opisu WML wprowadzony zamiast (X)HTML, a więc konieczność tworzenia odrębnych wersji stron
  • Reklamowanie WAP-u jako Internetu w komórce
  • Drakońskie ceny za połączenia - nie zmienił tego też GPRS
  • Powolne terminale z małą ilością pamięci podręcznej

To wszystko zabijało WAP od chwili narodzenia. A do napisania tej notki skłonił mnie fakt, że również mBank zrezygnował z udziału w tej rewolucji - właśnie zapowiedziano deaktywację usługi dostępu do kont przez WAP. Płakać nie będę.

Git w zastosowaniach nieprogramistycznych

02 marca 2008, 19:05:30

W sumie nie jest to nic bardzo odkrywczego, ale warto odnotować, że Git przydaje się nie tylko do śledzenia zmian w kodzie źródłowym. Ostatnio używam go do rejestrowania zmian w plikach konfiguracyjnych serwera.

I tak dla przykładu: w katalogu w którym znajdują się pliki ze strefami DNS (/var/cache/bind/) założyłem repozytorium Git (git init; git add .; git commit -a -m "hello world"). Dodatkowo, do pliku .git/hooks/post-commit wpisałem linijkę "rndc reload" oraz nadałem mu prawo wykonywalności (chmod +x).

Teraz wszystkie zmiany w strefach zatwierdzam przez git commit -a, wpisuję opis i powód zmian, których dokonałem, a reszta robi się sama.

Jeśli mamy serwer, którym administruje kilka osób (i używa do tego sudo), możemy łatwo rejestrować, kto dokonuje zmian w konfiguracji. Każdy z adminów musi jedynie (na swoim koncie) wykonać polecenie git config --global user.name "Imie i nazwisko", a dokonywane przez niego zmiany będą podpisane jego nazwiskiem. Co najważniejsze: wszystko odbywa się bez żadnych dodatkowych (prywatnych, lokalnych) kopii repozytoriów.

Podobnego rozwiązania można używać też do śledzenia zmian konfiguracji innych usług serwera, np. Apache'a, albo i całego drzewa /etc/